Alzheimer

Moja mama choruje na Demencję starczą – Alzheimera.

Od 1,5 roku nie rozpoznawała nas, nic nie pamiętała, a raczej pamiętała epizody sprzed 10-20 lat, ale nie pamiętała, co 10 min wcześniej jadła na śniadanie i że w ogóle jadła. Uciekała z domu i się gubiła. Często była agresywna.

O Laminine dowiedziałem się od kolegi, któremu pomogła po udarze mózgu. Spotkało go to 5 lat wcześniej. Miał sparaliżowaną prawą część ciała, przykurcz prawej ręki. Wszystkich czynności uczył się na lewą rękę. Prawie nie wychodził z domu. Po rozpoczęciu zażywania Laminine, już po 4 tygodniach jadł prawą ręką. Jak go spotkałem, to już 4 miesiące zażywał preparat i własnie na miejsce naszego spotkania podjechał samochodem. Jako kierowca!!!

Kupiłem od niego 3 opakowania i zacząłem podawać swojej Mamie. Różnicę w zachowaniu zauważyłem już po kilku dniach. Zrobiła się spokojniejsza, przesypiała całą noc, nie rozrabiała, minęło kołatania serca. Po 6 tygodniach zażywania – po 4 kapsułki rano i wieczorem, sama chodzi na grzyby i zachowuje się normalnie. Minęły szumy w uszach i zawroty głowy. Po tygodniu zażywania odstawiliśmy wszystkie leki. Jak to piszę, minęło 6 miesięcy od chwili rozpoczęcia zażywania preparatów Laminine.

Jest świetnie, Mamie nic nie dolega. Tak już może być do końca życia. A pomyśleć, że mieliśmy już przygotowany dla Mamy dom opieki. Była po prostu niebezpieczna i dla nas i dla siebie. Ten preparat jest wspaniały. Naszej rodzinie uratował życie.

Lubisz? Udostępnij!